Google
 
czwartek 23 października 2014
Jesteś 3276449 odwiedzającym

Siłowanie na rękę – armwrestling – trening na siłę
Robert Kennedy jest wydawcą "MuscleMag International" i autorem wielu książek o kulturystyce...udziela się on też na łamach miesięcznika "Muscle", w którym to kiedyś napisał o treningu armwrestlera.
Bob zajmował się siłowaniem na rękę w wieku 22 do 30 lat. Ważył wtedy około 85-90 kilo i siłował się na prawa rękę, używając wyjątkowej techniki. Pozwalał przeciwnikowi sprowadzić się do pozycji przegrywającej, gdy wierzch dłoni, nadgarstek i przedramię (prostowniki) były już w kontakcie z blatem stołu. W tym momencie eksplodował i podrywał rękę ze stołu i wykorzystując ciągle rosnącą sile pledu wykonywał łuk 180 stopni i przybijał przeciwnika.
Aby stać się tak silnym, że nikt nie mógł go pokonać, podczas sesji treningowych przeciwstawiał się dwóm facetom. Pomogło mu tez kilka przyrządów treningowych. Kładł np. przedramię w pozycji przegrywającej lub już po przybiciu, na blacie. W takiej pozycji chwytał ciężarek ważący od 25 do 35 kilo i robił krótkie, częściowe ruchy, unosząc rękę po 10- 15 cm ponad blat, w trzech lub czterech seriach po 12 ruchów. Tego ćwiczenia nie wykonuje się z pozycji normalnego unoszenia przedramion na biceps, ale z pozycji, w jakiej znajduje się ramie podczas pojedynku w pozycji przegrywającej (lub już przybite). Pamiętajcie o tej różnicy!
Łączył tez ze sobą przy pomocy liny kilka krążków i doczepiał do tego uchwyt. Wykonywał pełny ruch, jaki trzeba wykonać przy siłowaniu, by wygrać, ciągnąc jednocześnie to obciążenie. Robił 3 lub 4 serie po 6 do 8 powtórzeń z ciężarem 55 kilo dodając 1.25 Albo 2.5 Kilo, gdy serie i powtórzenia przychodziły z łatwością. Czasem dołączał do tej maszynerii rozciągliwe gumowe paski, by zwiększyć opór w końcowej fazie ruchu, przy zbliżaniu się do pozycji wygrywającej, gdy ręka zbliża się do stołu.
Wielki Brian, Elliott, który sam był utytułowanym zawodnikiem w tej dyscyplinie,m powiedział raz, ze sekretem siłowania na ręce jest stała presja, stale napięcie. W tym względzie obciążenie i opaski uzupełniały to, co Bob sugerował- złap uchwyt, do którego przymocowana jest lina, opaski i ciężarek. Teraz z pionowej pozycji startowej, przechyl ramię w kierunku pozycji zwycięskiej tylko o 3 - 5 centymetrów. I wytrzymaj bez ruchu tak długo, jak będziesz tylko mógł. Już po kilku sekundach poczujesz silne rwanie a od tego momentu stałe napięcie, które się wytworzy, jest wspaniałym ćwiczeniem samym w sobie. Wypróbujcie je, a zobaczycie, jak siła aż rozsadza Wam ręce.
Mac Batchelor, największy z największych w tym sporcie, robił wszelkiego rodzaju unoszenia przedramion ze sztangielkami, a robił ich mnóstwo, np. unoszenie metodą Zottomana. Ponadto zginał jeszcze żelazne pręty różnej grubości, stopniowo je w czasie treningu zwiększając. Był też świetnym wioślarzem- wypróbujcie też te opcje treningu zwiększające siłę przedramion.
Inną, również bardzo skuteczna metoda jest trzymanie bardzo ciężkiego gryfu na wysokości kolan jak podczas blokowania rąk pod koniec martwego ciągu, przez 30 do 60 sekund.
Wykonując ruchy stymulujące siłowanie na rękę, takie jak te opisane powyżej, Wasz łokieć musi być doskonale stabilny podczas całego powtórzenia, nieważne czy w prawidłowym, czy trochę naginanym stylu.
Zawsze dokładnie się rozgrzewajcie zanim zaczniecie w ten sposób naciskać na łokcie i ramiona. Pamiętajcie, niezależnie od tego jak silne macie ręce, obręcz barkowa i stawy są zawsze bardzo wrażliwe.
Jarosław Karolczak
Artykuł aktualizowano 13 kwietnia 2007